Translate

środa, 28 sierpnia 2013

COPACABANA! ♥

Siemka! Tu Rejczel :-)
Od piątku do poniedziałku byłam w Płocku na Festwialu Młodych (FM) "Copacabana" .
Było mega zajebiście ! Żadnej kontroli !
W sumie był to religijny festiwal ale zgadnijcie czy brałam w czymś takm udział? Tak, jasne xD
Program wyjazu był totalnie wypełniony, co było dobre bo rodzice myśleli że my grzecznie siedzimy na zajęciach etc.

Oto plan festwialu :))



 

 oraz identyfikatory :D



Day 1.

Na festiwal jchaliśmy autobusem o 11.20. Wszyscy byliśmy już o 10.40 , ponieważ trochę martwilismy sie o miejca . Był to autobus z Olsztyna a i wiedzieliśmy ze sporo osób z Mławy też tam jedzie. W sumie to z 15 osób.
W Płocku byliśmy o 13.15 , kilka osób więło taksówki ale znaczna większość wolała iść z bagażami przez pól miasta, co zajęło nam ok godzine. Gdy przyszliśmy byliśmy bardzo zmeczeni, a mój namiot był już praktycznie rozłożony. Było cholernie gorąco ! Gdy już wszystko było goowe postanowiłyśmy z Oliwia poszukać McDonalds"a, który jak się okazało był daleko. Udalo nam się do niego dotrzeć bez wiekszego problmu. Na miejscu spotkałyśmy :Kubę , Paulę i Olka gdybyśmy wiedziały ze idą, to zabrałybyśmy sie z nimi. W Maku siedzieliśmy jeszcze jakieś 2 godzny.
Później wróciliśmy na festiwal a szczerze mówiąc wiczora to nie pamiętam, siedzieliśmy naszą ekipą w którymś z namiotów no i niespodzianka nie poszliśmy na żaden koncert.

Podróż :







Day 2.

Spało się okropnie i krótko. Byłam strasznie zmęczona już z samego rana. Poszłyśmy się wykąpać i ogarnąć i z rana wyszłam z Oliwia i Pula do miasta. Już o 9 byłyśmy w McDonalds"ie, spędziłyśmy tego dnia 5 godzin w Maku. Ok 15 byłyśmy już na polu namiotowym, przebrałyśmy się i dołączyłyśmy do reszty nad jeziorkiem. Wieczorem wróciliśmy i jak zwykle siedzieliśmy w namiotach, później poszłam z Maćkiem do jego "fanek" xD i ok 22 wszyscy postanowiliśmy, że pojdziemy na koncert Loxtoroedy ale no nie dotarliśmy na niego, dopiero później, bo postanowli/liśmy zjarać troche xD nie któży to masakra normalnie. Później ok 2-3 wróciliśmy do namiotów.

 MD:


Ładowanie telefonów :D






Day 3.

Ta noc była zimna ale spało mi się w miarę dobrze.  Gdy się wszyscy ogarnęliśmy, to poszliśmy już od samego rana nad jeziorko. Spędziliśmy nad nim kilka dobrych godzin na smażingu, plażinku i opierdalingu :D Później ok 14-15 postanowiłyśmy iść z chłopakami na obiad bo znaleźli jakąś świetną Chińską restaurację. Mieli rację, na prawdę było dobre ale na to mógł mieć też wpływ to, że od 3 dni żywiliśmy się tylko w MD. Później Paula poszła z chłopakami gdzieś do miasta, a ja z Oliwią nie wytrzymałyśmy i poszłyśmy do Maka. I znów kilka godzin spędzonych w McDonalds`ie. Spotkałyśmy tam Nataniela i Maćka i razem z nimi wracałyśmy po drodze spotykając Paulę, Kubę i Olka. Oliwia, Maciek, Nataniel oraz Kuba wrócili na festiwal , a ja, Paula, Olek i Adam (który do nas doszedł) no i poszliśmy do miasta, a skończyło się w parku. xD Siedzieliśmy tam kilka dobrych godzin, rozmawialiśmy i wgl, chociaż tak na prawdę znaliśmy się 3 dni, to te rozmowy była na prawdę szczere i głębokie. Po północy wróciliśmy na festiwal, gdzie była już noc samby. Tam też w połowie spędziliśmy ten wieczór oraz jak zwykle w namiocie, gdzie ochrona oskarżyła nas o koedukację! No a później poszliśmy spać.




Day 4.

Wstaliśmy rano, spakowaliśmy się i byliśy gotowi żeby wychodzić. Większość chciała iśćjeszcze nad jeziorko ale my postanowiliśy że już pójdziemy ,bo czekało na nas 220 schodków, które pokonywalisy przez cały czas ale teraz było gorzej, ponieważ mieliśmy jeszcze bagaże. Trochę pokłóciliśmy się z Kaśką i poszliśmy. No i takim sposobem o 11 znowu byliśmy..nwm czy zgadniecie a MCDONALDS`ie. Siedzieliśmy tam do 14 , a o 14 wzięliśmy taksówkę ponieważ na 14,30 mieliśmy autokar do Mławy. Na PKS`ie spotkaliśmy Pawła, Martę i Anię, razem z nimi wróciliśmy autobusem do Mławy. Tak wiem, wyruchaliśmy trochę resztę, ale no..cóż. W Mławie byliśmy gdzieś ok 17 bo oczywiście autobus musiał się spóźnić pół godziny!

Ostry trip w Maku :








Ogólnie to było mega świetnie, zajebiście! Trochę pominęłam bo jestem zbyt leniwa xD ale było na prawdę świetnie i za rok też mamy tam pojechać. Tak właśnie z mojej perspektywy minął "religijny" festiwal ! :D

Do NN :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz